Duże produkcje filmowe zatrudniają sztab specjalistów, którzy czuwają nad pomyślnym przebiegiem prac filmowych. Asystent asystenta, kolejni pomocnicy, wszyscy mają przyczynić się do tego, by film był jak najbardziej wierny realiom i założonym celom, a także obył się bez większych wpadek. Nawet największym mistrzom zdarzają się jednak drobne błędy i usterki, a uważni widzowie z radością wyłapują ewentualne błędy. Są nawet specjalne fora i miejsca w sieci, w których można znaleźć i podzielić się i wskazać filmy, w których wystąpił błąd. Do historii przeszedł już zegarek jednego z krzyżaków czy samochód przejeżdżający za rozgrywającą się średniowieczną bitwą. Najwięcej błędów powstaje przy nieudanym montażu, gdy nikt nie zwróci uwagi na to, że aktorka ma w ręce coś zupełnie innego niż sekundę wcześniej albo aktor dwa razy otwiera otwartą przed chwilą puszkę. Innym razem zdarzy się, że przedmioty zmieniają swoje położenie, aktorzy ubiór, a kabel telefoniczny długość. Wpadki na planie są nieuniknione. To w końcu próba stworzenia alternatywnego świata, ale przy pomocy miliona kolejnych ujęć. Niemożliwością jest, by za każdym razem wszystko było tak samo, zwłaszcza, że obraz tworzą tylko ludzie, a nie roboty.